Dom Porady Recenzje

Philips AC3829 – niezbędnik do czystego i nawilżonego powietrza

Bez względu na to jaką mamy porę roku za oknem od jakiegoś czasu zmagamy się z chronicznym i męczącym katarem u naszego synka. Na początku myślałam, że to ciągłe przeziębienia ale obserwacja oraz rozmowy z innymi mamami uświadomiły mnie, że wszystkiemu może być winna alergia! Na ten moment nie wiemy jeszcze ma co, gdyż nasza alergolog powiedziała, że jest za wcześnie na testy, ale może Wy mi coś podpowiecie ? Czy robiłyście testy u swoich dzieci?  Zauważyłam, że wczesną wiosną, gdy wszystko zaczyna kwitnąć – ten nieprzyjemny katar od razu pojawia się w małym nosku… I mogłoby się wydawać, że wkrótce przyjdzie lato i nasze perypetie pójdą w niepamięć…Ale nie, to nie koniec! Wraz z latem, pojawiają się inne czynniki jak np. koszenie traw czy żniwa i niestety katar przychodzi znowu, jakby czuł się zaproszony. Dlatego tym razem wytoczyliśmy przeciwko niemu potężne działo i zdecydowaliśmy się na COŚ co ma w sobie dwie gigantyczne bronie ! Chodzi oczywiście o oczyszczacz Philips AC3829, który nie tylko oczyszcza nasze powietrze ze wszystkich zanieczyszczeń, ale dodatkowo również je nawilża.

Urządzenie usuwa aż 99,97% zanieczyszczeń z powietrza oraz dba o właściwy poziom nawilżenia powietrza. Wieloetapowa filtracja zapewnia eliminację szkodliwych cząsteczek tj. roztocza, kurz, pyłki, sierść zwierząt, szkodliwe gazy, brzydkie zapachy, bakterie i wirusy, zanieczyszczenia z zewnątrz, czyli wszystko to co sprzyja nasileniu alergii oraz rozwojowi chorób. Błyskawicznie oczyszcza powietrze- powierzchnię 37m² w zaledwie 20 minut!
Oczyszczacz wyposażony jest w trzy tryby pracy: tryb automatyczny, nocny oraz antyalergenowy. W trybie automatycznym nie trzeba się niczym martwić, ponieważ urządzenie po wykryciu zanieczyszczenia samo dostosowuje parametry pracy tak, by w jak najszybszym czasie oczyścić powietrze.
Nasz oczyszczacz i nawilżacz, wyposażony jest w zaawansowany system ewaporacyjny i specjalnym filtrem nawilżającym. Filtr ten oddaje cząsteczki wody do suchego powietrza jest tworzenia mgiełki wodnej. Dodatkowo, zatrzymuje on bakterie i wapń dzięki czemu powietrze nie tylko jest nawilżone ale i czyste.

Na pewno wiele z Was się zastanawia jak jest z gabarytami takiego urządzenia. Muszę się Wam przyznać, że bardzo milo się zaskoczyłam. Jest bardzo poręczny, ma fajny design, a wbudowane kółeczka, są genialnym rozwiązaniem, ponieważ, w bardzo łatwy sposób pozwalają na manewrowanie i przenoszenie urządzenia z pokoju do pokoju.

Pewnie myślicie, że takie urządzenie musi bardzo głośno pracować i robić dużo hałasu ale tutaj też Was uspokoję. W ciągu dnia, przy niskim poziomie zanieczyszczeń praktycznie go nie słychać. Dodatkowo jest wyposażony w tryb nocny, dzięki któremu oczyszczacz pracuje przy minimalnej głośności i wyłączonych światełkach na wyświetlaczu. Początkowo obawiałam się, że obsługa tego urządzenia będzie dość trudna, biorąc pod uwagę, że ma tyle funkcji i możliwości ustawień. Bałam się też, że nie będę wiedziała jak w odpowiedni sposób umieścić wszystkie filtry a potem co jakiś czas je czyścić.Ale na szczęście były to tylko niepotrzebne obawy. Bez problemu poradziłam sobie sama ze wszystkim z pomocą prostej instrukcji.

Jak dla mnie, genialnym rozwiązaniem jest kolorowy wskaźnik na wyświetlaczu, który sugeruje jaka jest jakość powietrza w naszym mieszkaniu. Jeżeli wskaźnik świeci się na niebiesko to znaczy, że jakość powietrza jest dobra, filetowy oznacza średnią jakość, różowy– złą jakość powietrza a czerwony– bardzo złą jakość. Nie ukrywam, że w naszym domu czasem pojawia się czerwony kolor i ostrzeżenie o wysokim poziomie zanieczyszczeń i alergenów. Ale właśnie wtedy najlepiej widać jak sprzęt szybko i sprawie reaguje, dostosowuje poziom pracy i zaczyna intensywnie oczyszczać. Po krótkiej chwili widzimy już kolor niebieski i czujemy ulgę i poczucie bezpieczeństwa;)


Przyznam się Wam, że początkowo byłam nieco sceptycznie nastawiona do tego sprzętu … A teraz nie oddałabym go nikomu. Jestem szczęśliwa, że możemy spać w pomieszczeniu, w którym jest czyste i nawilżone powietrze. Poprawę snu udało się zauważyć natychmiast. Rano nie mieliśmy wysuszonej śluzówki nosa, zatkanego nosa czy kataru.

Jestem ciekawa jak oczyszczacz sprawdzi się w sezonie grzewczym. Domyślam się, że wtedy będzie musiał pracować znacznie intensywniej. U nas w okresie jesień/zima powietrze jest fatalne! Nie dość, że zimą w powietrzu jest najwięcej rakotwórczego smogu to jeszcze jest bardzo suche przez ogrzewanie w mieszkaniu.  Podsumowując, jestem bardzo zadowolona i czuję wewnętrzny spokój wiedząc, że cała rodzina oddycha zdrowym powietrzem. Dodatkowo widzę, że objawy alergii u mojego synka znacznie ustąpiły i są o wiele mniej męczące, a to jest dla mnie najważniejsze!

Mogą Ci się spodobać także

No Comments

Zostaw komentarz