Porady

Wizyta u okulisty

– Tutaj ma Pani wypis że szpitala, proszę się zapoznać z wytycznymi zapisanymi na odwrocie.
Czytam. Wspomniano tam między innymi o konieczności wykonania morfologii maleństwu po 4  tygodniu życia, zapisaniu Antosia do ortopedy na przebadanie bioderek iiii…
kolejny punkt : wizyta u okulisty.
-Kurcze, jak może wyglądać wizyta z tak malutkim dzieckiem ? Sama zadaję sobie pytanie. W wolnej chwili szukam informacji w Internecie i ku mojemu zdziwieniu jest tego niewiele. Szkoda, bo myślałam, że choć trochę moja niewiedza się zmniejszy a i obawa zmaleje.

Dlatego też postanowiłam napisać post o tym, jak przebiegła nasza pierwsza wizyta u okulisty. Być może komuś z Was przybliży ten temat i rozwieje pewne wątpliwości 🙂

Antos miał wtedy zaledwie 4 tygodnie .

Przed wizytą zadzwoniłam do gabinetu okulistycznego, w którym mieliśmy zaplanowane badanie by dokładnie dowiedzieć się jak to wszystko będzie wyglądało. Pani doktor już w czasie rozmowy telefonicznej uprzedziła mnie by na godzinę przed badaniem nie karmić maleństwa.
W wyznaczonym terminem zjawiliśmy się w przychodni.
Malutkich pacjentów było może z 40. Jedne dzieci spały, inne rozglądały się, Antos oczywiście nie spał (widocznie od samego początku wyznawał zasadę, że sen jest dla słabych )

img_5078

Otwierają się drzwi gabinetu.
Dostajemy informacje by ustawić się w kolejce – dzieci będą miały zapuszczane kropelki na rozszerzenie źrenic. Uffff..- nie było tak źle.
Teraz czekamy na badanie. Osoby, które były przed nami wchodzą i po 5 minutach wychodzą.
„Jakieś krótkie te badanie” mówię do męża, którego mina jest równie zdziwiona jak moja..
„Badanie może i krótkie, ale czekanie to wieczność..” powoli zaczynamy się niecierpliwić, a jeszcze tyle maleństw przed nami.
W końcu nasz kolej. Wchodzimy z sercem na ramieniu.
Pielęgniarka pyta mnie kiedy Antos jadł. Odpowiadam, że około godziny temu.
„W takim razie rozpoczynamy badanie”.Moja ciekawość wzięła górę i trochę skrępowana pytam Pani Doktor..
„Dlaczego tak ważne jest by dziecko nie jadło przed samym badaniem?”
„Ponieważ maluszek będzie leżał na pleckach, kiedy będę wykonywała badanie. Dzieciom często się ulewa. Ważne jest by w tym czasie nie zakrztusiło się bądź zadławiło. Oczywiście proszę się nie martwić, wszystko będzie dobrze”. Uspokaja mnie Pani Doktor.
Proszę położyć synka i przytrzymać mu rączki wzdłuż tułowia. Pani pielęgniarka przytrzymuje główkę. Pani doktor nakłada sprzęt medyczny na głowę. Mojemu maleństwa wkłada w oczka coś podobnego do szczypiec (tak wiem, brzmi strasznie). Nie jest to przyjemny widok, ale inaczej nie byłoby możliwe wykonanie badania. Na szczęście trwa to krótko więc maleństwo natychmiast ląduje w moich ramionach.

img_5044

Wizyty kontrolne są po miesiącu, następnie po 3, po roku i po dwóch. Wizyta na roczek była znaczne lepsza ponieważ w tym wieku nie trzeba już używać szczypiec które są chyba najgorsze w tym badaniu. Pierwsza wizyta stresująca,(jak chyba wszystko co pierwsze:)) ale niezwykle ważna. Dlatego drogie mamusie, przed którymi takie badanie, wiem, że się obawiacie, ale dacie radę 😉

A czy Wasze maleństwa były u okulisty? Badania wyglądało tak samo? Jak to przebiegało u Was?

img_5065

Klocki Uncle Goose dostępne w sklepie KoloroweBaloniki
Okulary przeciwsłoneczne Chicco

Mogą Ci się spodobać także

2 Komentarzy

  • Odpowiedz
    dorota
    22 września 2016 at 14:47

    To badanie było na NFZ? Ja byłam prywatnie i wyglądało ono inaczej. Podczas badania dziecko było na rękach i jadło, żeby się nie rozglądać. Lekarz przyłożył dwa różne aparaty blisko oka, zajrzał i od razu powiedział ile ma dioptrii. Dziecko kręciło się tylko podczas podawania kropelek, podczas badania było super ciche. Taka to była wizyta 🙂

    • Odpowiedz
      Dominika
      26 września 2016 at 19:11

      Tak to było badanie na NFZ:)
      Chciałabym by nasza wizyta też tak wyglądała , ale niestety było znacznie inaczej 🙁

    Zostaw komentarz