Dom Lifestyle Porady

#morninglikethese

Budzisz się rano, oczy podpuchnięte, włosy krzyczą ‚o nie kochana, Bad Day to my mamy!’  patrzysz na zegarek.. jak zwykle myślisz… znowu budzik nie zadzwonił (a może celowo go nie nastawiłaś 🙂 ) no i największe, nasze małe szczęście.. albo jeszcze śpi, albo w nocy dało takiego czadu ze teraz odsypia. Cudownie zaczęty dzień – mruczysz pod nosem.

Ale czy tak musi być? Oczywiście, że nie! Pomyślicie- wariatka! Może i tak, ale z pozytywnym nastawieniem. Wystarczy tak zaplanować swój dzień by od rana mieć czas na małe przyjemności.  Nie wyobrażam sobie poranków bez wspólnie zjedzonego  śniadania.  Już od rannych godzin Antoś ma tyle ciekawości w sobie, że zasypuje  nas najrozmaitszymi pytaniami. Ja przygotowując  kawę staram się odpowiadać mu na wszystko – wychodzą z tego nie raz niezłe cyrki gdyż czasem ciężko jest znaleźć odpowiedź  na pytanie typu „mamusiu, dlaczego mnie z tatusiem zbudowaliście? ” Tak, by usatysfakcjonować małego rozmówcę ( tak, takie zapytania towarzysza nam od rana :))

A co do KAWY… kiedy byłam w ciąży, a później trwałam w dwuletnim karmieniu  piersią nauczyłam się pić Inkę. Na pewno większość z Was zna ten zbożowy trunek. Ja uwielbiam pić ją z mlekiem 🙂 moje poranne źródło błonnika. Przypuszczam, że Antoś będzie kawoszem.. uwielbia zapach kawy i za każdym razem widząc mnie z filiżanką pyta czy on też może dostać swoją  Na szczęście mogę serwować mu ten dorosły napój :)) Jak to? Dziecku? Kawę?! A no przecież Inka jest od 3 roku życia! (Dokładnie rzecz ujmując – picie Inki możliwe jest wtedy, gdy dziecko skończy 24 miesiące ) Kawa? Kawa 🙂 więc mój ‚dorosły’ synek będzie naprawdę dorosły, hehe 🙂 no i źródło błonnika gwarantowane, więc cieszę się bardzo, że mu smakuje 😉

Wspólne śniadania spędzone w radosnej atmosferze są bardzo ważne dla dziecka, ale i dla nas samych. To ranek w pewnym sensie kształtuje nasze nastawienie do całego dnia. A dziecko widząc powtarzające się mechanizmy, czynności, uczy się i powiela prawidłowe wzorce. Muszę Wam powiedzieć, że Antoś odkąd wspólnie z nami zajada posiłki już nie jest takim niejadkiem jak na samym początku. Jest to dla mnie olbrzymią ulga tym bardziej że jak przypomnę sobie rozszerzanie diety to przechodzą mnie ciarki .

Czy taka monotonia jest nudna? Absolutnie! Ta monotonia wcale taka monotematyczna nie jest 🙂 w gruncie rzeczy każdy poranek jest inny, uczy czegoś nowego a przede wszystkim cieszy nas, że jesteśmy razem ze sobą i dla siebie ;)) No i te włosy..  każdy w inną stronę już nie jest taki straszny ;)))

Mogą Ci się spodobać także

4 komentarze

  • Odpowiedz
    Bibi
    24 stycznia 2018 at 08:57

    Smak dzieciństwa 😍

  • Odpowiedz
    Katiuszka
    24 stycznia 2018 at 09:32

    Ja z moja mała Gabi plotkujemy sobie przy kawce 🙂

  • Odpowiedz
    Ewcia
    24 stycznia 2018 at 17:15

    No i jak odpowiedziałaś na pytanko Antosia? Hehehe buziaki 😘

  • Odpowiedz
    Eli
    24 stycznia 2018 at 20:08

    Uwielbiam Inke ❤

  • Zostaw komentarz