Moda Porady Recenzje

Mama w przedszkolu

Wielkimi krokami przyszedł do nas wrzesień. Miesiąc ten niewątpliwie kojarzy nam się z pierwszym dniem szkoły czy przedszkola. Wiele dzieci rozpocznie swoja przygodę z edukacją z prawdziwego zdarzenia! 🙂 Do tego ważnego momentu musimy się odpowiednio przygotować gdyż nasze rodzinne życie stanie na głowie.. no.. z początku na pewno 😉 Tym razem chciałabym skupić się na mamie. Często jest tak, że dziecko 3 letnie jest w pełni gotowe do przekroczenia progu przedszkolnej sali i pożegnania się z mamą na parę godzin.. gorzej jest z nami kobietami.. (jak zwykle powiedziałby niejeden mężczyzna 😉 ) Wahamy się, czy aby na pewno to dobry moment na „przecięcie pępowiny”, a może nasza pociecha nie będzie szczęśliwa w przedszkolu? Lata naznaczone troską, ciągłe zaspokajanie potrzeb naszego dziecka sprawia, że rodzi się w nas milion obaw. W końcu my najlepiej wiemy co potrzebuje nasz szkrab, co lubi a co go denerwuje. Zaczynamy się zastanawiać. Nasza wewnętrzną waga stawia na szali całe zatroskanie, ale gdzieś tam z drugiej strony pojawia się chęć powrotu do pracy, samorealizacja. No i tak ważymy te nasze myśli, ważymy… aż w końcu osiągniemy równowagę psychiczną. No dobra.. ale jak to zrobić?

Powinniśmy zacząć od uzmysłowienia sobie faktu, że dziecku w przedszkolu nie dzieję się nic złego i nie jest ono tam za karę. Spotkanie i zabawa z rówieśnikami bez żadnych wątpliwości pozytywnie wpłynie na jego rozwój. Musimy wziąć także pod uwagę to, że pierwsze dni rozłąki mogą być (ale nie muszą) trudne dla naszego dziecka. Niekiedy pojawiają się łzy, ale wtedy my, jako osoby dorosłe nie możemy się rozklejać. W takich momentach powinniśmy wysłuchać tego co leży na sercu naszemu przedszkolakowi i starać się pocieszyć go i pozytywnie nastawić do przedszkola. Lada moment ten kryzys się skończy, zazwyczaj szybciej niż nam się wydaje.Czasem mamy dłużej przezywają cały ten okres adaptacyjni niżeli same dzieci.. Ah matki mają pod górkę 😀 Pamiętajmy o tym, że przedszkole = infekcje. W końcu gdzieś tę odporność musi nasz maluch nabyć. Uświadomienie sobie tego przed puszczeniem dziecka do przedszkola pozwoli uniknąć nagłego zaskoczenia typu: jak to? Dopiero byliśmy na zwolnieniu lekarskim a tu znowu katar? Niestety, tak to już w tym wieku jest 🙂

Zakładając pierwszy plecak na plecki naszego dziecka pamiętajmy o spakowaniu także swojego. Wypchajmy go po brzegi miłością, optymizmem, wrażliwością, odwagą i matczyną siłą. Dzięki naszej dojrzałości etap adaptacji w przedszkolu przebiegnie ‚prawie’ gładko. Pokazując naszą odwagę dodamy ją naszemu przedszkolakowi. Podchodząc z entuzjazmem do rozpoczęcia nowego dnia w przedszkolu – zarażamy nim dzieciątko. Wzbudzając ciekawość do poznawania nowych rzeczy tworzymy obraz przedszkola jako miejsca pełnego tajemnicy i niesamowitych przygód 🙂

Kochani, dajcie znać jak u Was przebiegał okres adaptacji. Jak sobie radziłyście. Powspierajmy się wzajemnie 🙂 Kto jak kto.. ale matka matkę rozumie najlepiej! Buziaki.

No skoro o plecaku mowa – ja już swój mam 😀 Model to Skip hop- Greenwich . Podoba mi się bardzo. Pudrowy róż to kolor, który jest w moim guście. Plecak jest fajną alternatywą do torby. Dzięki niemu mama ma wolne ręce ;)) Co chodzi o pojemność. Zmieści się w nim na pewno wszystko to o czym wspomniałam wyżej, ale także bez wątpienia znajdzie się miejsce na zabawki zarówno mamy jak i Antosia. Posiada 9 kieszeni więc samochodziki, książeczki, klucze do samochodu, dokumenty będą miały swój apartament 😀 No a Wam jak się podoba? 🙂

Plecak Skip Hop można kupić w sklepie MAJOLINEK
Zegarek Cluse dostępny w sklepie Time&More

Mogą Ci się spodobać także

1 Comment

  • Odpowiedz
    Mamka
    3 września 2017 at 18:32

    Piękne zdjęcia! My z przedszkolem jeszcze czekamy, ale na sama myśl kręci mi się w głowie 😓

  • Zostaw komentarz