Lifestyle Porady Recenzje

Zabierz mnie na.. PIKNIK

Ostatnio odnoszę wrażenie, że coraz częściej rodzice próbują prześcigać samych siebie w wyszukiwaniu ‚nadzwyczajnych’ rozrywek dla dzieci. Nie mówię, że to źle, wręcz przeciwnie. Fajnie, że opiekunowie starają się urozmaicić dziecku czas i stworzyć mu dogodne warunki rozwoju. Pokazywanie świata, nauka przez obserwację, to wszystko należy chwalić. Smuci mnie jednak to, że zapominamy o takich zwyczajnych, rodzinnych wypadach, czy to do lasu, na łąkę. Dziecko potrzebuje naszej bliskości, wspólnego czasu z nami. Nieraz niewyszukany piknik zostanie mu na dłużej w pamięci niż kolejny przejazd karuzelą czy cosobotni gofr w nowej restauracji. O kulkach na placu zabaw już nie wspomnę :)) Nie bez przyczyny mówi się, że małe rzeczy cieszą. Korzystając z pogody pomyślałam, że chcę zabrać swoją rodzinę na wspomniany wyżej piknik.


Niewiele czekając spakowaliśmy się i wyruszyliśmy na pobliską, spokojną polanę. Mówię Wam, wypoczęliśmy jakbyśmy byli co najmniej tydzień na wczasach 😀 Antoś miał mega frajdę! Zaprzyjaźnił się z miejscowym kotkiem, zobaczył z bliska 3 bociany w ich naturalnym środowisku oraz wyszalał się (bo o wyciszeniu z jego strony mówić nie można :D) na łonie natury. A zobaczyć kilka świerszczyków w jednym miejscu, skaczących w rożnych kierunkach – to dopiero czad. No nie mówicie, że nie ;)) Z czysty sercem polecam Wam takie spędzanie wolnego czasu. Nie potrzeba wiele, a zyskać można mnóstwo – a to co dla nas najcenniejsze – uśmiech dziecka – gwarantowany!

Na taki piknik nie trzeba wiele 🙂 My zaopatrzyliśmy się w koc piknikowy, który sprawdził się genialnie. Pomieściła się cała nasza trójka, dodatkowo kilka przekąsek. Nawet miejsce na puzzle się znalazło! 🙂 Bardzo fajne w tej macie jest to, że szybko się czyści i nie przemaka. Antoś miał kilka wpadek z zupką, ale na szczęście plamy zostały zażegnane 😀 Warto także wspomnieć, iż przestronny koc piknikowy, doskonale izoluje podłoże przed chłodem i wilgocią, a po złożeniu zamienia się w wygodną do przenoszenia torbę lub plecak. Specjalna, zapinana na zamek boczna kieszonka jest wypełniona termoizolacyjnym materiałem, który sprawia że można jej używać jak torbę-lodówkę. Funkcja lodówki bardzo mi się podoba.

Co do zupki.. znalazłam i d e a l n y termosik. Nasz sówka trzymała ciepło bardzo długo. Antoś z apetytem (tak! Z apetytem! Do dzisiaj się śmieję, że na obiady musimy wyjeżdżać z domu na pikniki, albo jeździć pociągiem 😀 Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że wszystko zniknie z talerza 😀 )

Talerzyk i miseczka posłużyły nam tym razem jako ‚tacki’ pod przekąski. Antoś wołał jeść obiad prosto z termosu więc nie podważałam jego decyzji 😀 Uwielbiam tego jeżyka, jest prześliczny! (Skip Hop w swojej ofercie ma sporo innych wzorów także na pewno znajdziecie swoje ulubione zwierzątko 🙂 )

Fajnym gadżetem jest także pudełeczko na żywność. Nie otwiera się, ma fajny wygląd i jest bardzo poręczne. Dodatkowo w zestawie jest mniejsze pojemniczek do którego możemy włożyć maliny czy tak jak w naszym przypadku jeżyny.

Taki zestaw piknikowy w zupełności wystarczy. Nasza torba Nolita pomieściła cały nasz dobrobyt. Dodatkowo nie zapomnijmy spakować dużo słońca, wyśmienitego humoru oraz szerokich uśmiechów. Wtedy na pewno mamy sukces gwarantowany, który pozostanie nam na długo w pamięci 🙂

Wszystkie produkty SkipHop są dostępne w sklepie MAJOLINEK

 

Mogą Ci się spodobać także

2 Komentarzy

  • Odpowiedz
    Lalicja
    23 sierpnia 2017 at 09:41

    Zgadzam się. Coś się w tych czasach porobiło, że z malutkich dzieci robi się dorosłych. Nie zauważamy tego co proste a jakze piękne. Pozdrawiamy.

  • Odpowiedz
    Po prostu mama
    23 sierpnia 2017 at 10:40

    Ale nam zrobiliście ochoty na piknik!

  • Zostaw komentarz