Dom Lifestyle

Antek, Anteczek, Antunio

Antek, Anteczek, Antunio

-„Zazwyczaj pierwszemu dziecku imię wybiera tata… także czekam na Twoje propozycje” krzyknęłam z entuzjazmem.
– „Mnie podobają się takie normalne imiona, starodawne.. a Tobie?”
– „Też! Jesteśmy na dobrej drodze, już w czymś się zgadzamy” przytakuję ucieszona…
– „No to może……”

A jak wiadomo, morze jest szerokie i głębokie…… więc się zaczęło… moja radość była zdecydowanie przedwczesna.. Momentami myślałam, że imię wybierze nam jakiś program losujący. Już nawet na kartkach zapisywaliśmy imiona. Umowa była taka- jeżeli ja wylosuję to samo imię co Patryk to ono- zostaje bez dwóch zdań!  Jak coś to będzie na los..

Bluza Wool and Wood (klik)

A gdzie tam! Mimo tego, że parę prób się zgrało, to w ogóle nie mogliśmy dojść do porozumienia. Ależ nam było głupio, kiedy znajomi pytali jak nazwiemy naszego szkraba a my nie wiedzieliśmy co im odpowiedzieć. Przewertowaliśmy cały Internet w poszukiwaniu tego jednego, jedynego. W końcu przed samym porodem, pewnej soboty rozmawiamy z naszym dzidziusiem, który wygłupiał się w brzuchu. Włączamy mu muzykę i myślimy o imieniu..

Proporczyk Letter of Mine (klik)

– „Bobasku, jak Ty byś chciał mieć na imię?” wierci się
– „Jak chcesz mieć na imię Ignaś to kopnij…” – cisza, czekamy, czekamy, cisza..
– „To może Michał..” – nada nic nie drgnęło..
– „A co powiesz .. może Antoś?” – w brzuchu rozpętała się seria kopnięć…
– „No to zostaje Antoś! ” – Krzyknęłam uradowana..
– „Będzie Antek..!!” – Patryk przytaknął (chyba z ulgą 🙂 )..
– W końcu mamy imię, ale się cieszę!!

Od tamtej pory już inaczej do naszego synka nie mówiliśmy jak Antoś, Antek, Antoni. Ogłosiliśmy wszem i wobec o naszym wyborze. Wszystkim te imię się podobało więc byliśmy szczęśliwi podwójnie.

Naklejki ścienne Ecltectic Living (klik)

No i zaczęło się szaleństwo na spersonalizowane gadżety. Wyszukiwałam wszystko, co tylko było możliwe. Ah, jak ja to lubię 🙂 Wydaje mi się, że to fajna pamiątka, z okresu niemowlęcego 🙂

A Wam jakie imiona się podobają? Czy też mieliście trudności z wyborem tego jedynego? Opowiedzcie o swojej przygodzie.. 🙂

Zawieszka do smoczka Binky Bee (klik)

Korona (klik)

Kocyk Nameme (klik)

Literki Lulajka (klik)

 

 

Mogą Ci się spodobać także

4 Komentarzy

  • Odpowiedz
    Natalia
    3 lipca 2016 at 18:52

    A my wiedzieliśmy jeszcze zanim w ogóle w ciąży byłam, że będzie Lenka. I tak zostało ❤️

  • Odpowiedz
    Dorota
    3 lipca 2016 at 19:50

    U nas też tak było. Każde z nas i ja i mąż mieliśmy swoje typy tylko żadnego wspólnego: ) Na szczęście udało nam się w końcu zdecydować (a raczej mnie przeforsowac) na Jasia. Mieliśmy z mężem o tyle trudniej, ze w mojej i jego rodzinie dominują chłopcy a nie chcieliśmy żeby imię się powtarzalo więc podobajacych nam się opcji zostało niewiele. I oczywiście każdy z rodziny doradzał „tylko nie nazywajcie go tak czy siak (tu padało zazwyczaj kilka imion) bo źle mi się kojarzy albo inny powód … ” i weź tu wszystkim dogódź 🙂

  • Odpowiedz
    Magda
    4 lipca 2016 at 11:32

    Nasza Matylda była Matyldą zanim jeszcze poznaliśmy płeć dzidziusia 😉 Mój tata to się nawet śmiał że strasznie głupio będzie mówić do chłopaka „Matylda”, jeśli jednak by się chłopczyk urodził 😉 2 lata później, kiedy urodził się brat Matyldzi nie bylo juz tak łatwo i jednogłośnie, pomysłów było masę, ale żaden nie przemawiał do nas tak mocno jak imię córci. 😀 PS: Nasz synek urodził się 17 kwietnia 2015 roku 🙂 i ma na imię Antoś 🙂

  • Odpowiedz
    Anna
    9 lipca 2016 at 06:05

    U nas padało wiele imion..a kiedyś rzuciłam „Stasiu”
    Stasiu, Stasiu, Staszek Fistaszek.. Stanisław.
    Będzie Stasiu! Przyjęło się, wszystkim w rodzinie i znajomym też się podoba. Ponoć Staszki to fajne chłopaki 🙂
    Teraz zostaje tylko czekać aż mały zechce wyjść..termin za cztery dni

  • Zostaw komentarz